Przeobrażone miasta, demony i duchowa strategia - Paweł Bartosik

Zapewne wielu z nas widziało film „Przeobrażone Miasta" wyprodukowany przez Grupę Wstawienników („Strażników") zaangażowanych w terytorialną walkę z mocami ciemności (aktywnych również w naszym kraju). Niektórzy z chrześcijan pod wpływem tego typu filmów z utęsknieniem oczekują podobnego typu „Bożego działania" w miastach z których pochodzą lub które zamieszkują. Pośród codziennych walk z grzechem i pokusami jakie są udziałem wszystkich Dzieci Bożych zdarza nam się (i tego typu filmy podsycają to pragnienie) oczekiwać „nadzwyczajnego Bożego działania" i „duchowego przebudzenia" na wzór miast o których czasami słyszymy lub widzimy na ekranach telewizorów. I nie byłoby w tym nic złego gdyby nie dwa bardzo istotne fakty:

1. Bardzo często przy tej okazji mówi nam się o „przepisach i strategiach" mających spowodować, że w naszym otoczeniu również doświadczymy podobnych efektów. Istotę duchowego przebudzenia przedstawia się jako zaciekłą walkę człowieka wierzącego z duchami i demonami terytorialnymi. Zaś efekt tej walki jest uzależniony od wysiłków, modlitw i zaangażowania chrześcijan.

2. Drugim problemem jest fakt, że nie słyszymy w filmie poselstwa Ewangelii, ani biblijnej prawdy, że krokiem do pojednania i uwolnienia z grzechów jest upamiętanie i nawrócenie do Pana Jezusa (które są Bożym darem – Ef 2:8-10)). Problemem człowieka, wg filmu, nie jest grzech, który czyni go duchowo martwym i niezdolnym do nawrócenia o własnych siłach, lecz demony zamieszkujące miasta od których należy owe miejsca uwolnić, by ludzie stawali się chrześcijanami.

Te dwa fakty kierują naszą uwagę na spektakularne efekty (zwane błędnie „duchowym przebudzeniem") osiągnięte przy pomocy „duchowej strategii" tamtejszych przywódców i członków kilku kościołów.

Czy jednak i w naszym środowisku nie zapominamy co jest fundamentem i sednem chrześcijaństwa? Czy czasami również i my nie zachwycamy się bardziej opowieściami o walkach z duchowymi mocami niż osobą Pana Jezusa i Jego Słowem? Czy wyznając, że Pismo Św. jest naszym ostatecznym autorytetem nie odstawiamy go na bok (może czasami będąc znudzonymi historiami które już doskonale znamy) i z wytęsknieniem oczekujemy spektakularnego zwycięstwa nad mocami ciemności? Biblia uczy, że Szatan został pokonany i związany (Mat 12:27-28) nie naszą mocą, nie mocą naszej duchowej strategii, nie postem i modlitwą, lecz mocą Bożą. Gdy nasz Pan przez swoją śmierć i zmartwychwstanie „rozbroił nadziemskie władze i zwierzchności i wysławił je na pokaz, odniósłszy w nim triumf nad nimi" (Kol 2:15) – klęska królestwa diabła stała się faktem.

Na nic zda się nasza „pomoc" Panu Jezusowi w Jego triumfie nad śmiercią i szatanem.

To, co do nas jako ludzi wierzących należy, to wiarą uchwycić się Naszego Zbawiciela, gdyż Jego zwycięstwo jest też naszym (ludzi wierzących) zwycięstwem. Przez wiarę mamy wraz z Nim udział w Jego triumfie. I nic do Bożego dzieła dodać nie możemy.

Poniżej cytuję kilka bardzo istotnych uwag na temat filmów typu „Przeobrażone Miasta" autorstwa pani Olimpii Barczynskiej z Wielkiej Brytanii:

„Prawdopodobnie najbardziej wstrząsająca sprawa dotycząca tych filmów może być wyrażona w pytaniu: Gdzie jest w tym wszystkim Pan Jezus? Rzeczywiście, gdzie On był? Ciągle odnoszono się do księstw i mocy, warowni ciemności itp. Szatan i jego hordy z pewnością zostały postawione w świetle reflektorów. W ogóle jednak nie został poruszony problem grzechu. Oczywiście, nie grzech został uznany za korzeń wszelkich problemów doświadczanych przez te społeczeństwa. Zamiast tego podkreślano, że przyczyną zła były księstwa i moce, a modlitwa, post i jedność stały się pośrednikami zbawienia. To doprowadza nas do całkiem nowego nauczania na temat duchowej walki i duchów terytoriów, które propaguje film. Podstawą stają się nowe i pozabiblijne objawienia. Co więcej, w celu osiągnięcia upragnionych rezultatów muszą być przestrzegane odpowiednie techniki i strategie. Ta wspólna formuła znana jest jako strategiczna, duchowa walka."

„Propagowana jest niewłaściwa koncepcja grzechu, ma w konsekwencji także pojęcie grzesznej natury człowieka. W rezultacie w inny sposób widziane jest uwolnienie z grzechów, jako coś otrzymywanego poprzez wyznanie uczynione Bogu i przeciwstawienie się siłom szatana poprzez duchową walkę. Nie ma w tej doktrynie miejsca na przesłanie o krzyżu."

„Przesadne twierdzenia na temat przeobrażenia miast uczynione w tych filmach zostały od początku do końca zdyskredytowane przez faktry mówiące o ogólnej sytuacji w tych miastach."

Po więcej informacji odsyłam do artykułu: „Otis, Wagner i przebudzenie Przemienionych Miast" w internecie na stronie http:// www.bibleguide.com/articles/english/transformation/transformations1.htm