Wezwanie do służby - Stuart Olyott

Bliskość Boga (Izaj. 6:1)

To co wydarzyło się w życiu Izajasza, wydarzyło się już wiele razy wcześniej. Pewnego razu był sobie pewien młody człowiek, który postanowił uciec z domu. Słońce świeciło pełnym blaskiem tuż za nim rozświetlając mu drogę do domu swego wuja. Nadeszła noc i wędrowiec musiał spać na pustyni. Jakub podłożył sobie kamień pod głowę, który zastępował mu poduszkę. Zasnął i śnił o schodach, po których chodziły różne stworzenia. Wtem zobaczył drabinę, po której się wspiął i ujrzał samego Boga. Gdy się obudził, Bóg był obecny w miejscu przebywania Jakuba, lecz ten nie zdawał sobie z tego sprawy. Jak niezwykłe było to miejsce, był to przecież sam Boży Dom. Zawsze tak właśnie jest, zasłona opada i nagle jesteśmy świadomi Bożej obecności i bliskości.

Gdy Mojżesz miał 80 lat, miał za sobą 40 lat nauki i ponad 40 lat był pasterzem dla swego ludu. Na Górze Horeb ujrzał krzak płonący ogniem, który jednak nie spłonął. Kiedy Mojżesz zastanawiał się „dlaczego krzew się nie spala" usłyszał głos mówiący do niego: „Nie zbliżaj się tu! Zdejmij z nóg sandały swoje, bo miejsce, na którym stoisz, jest ziemią świętą." (2Mj 3:5). Na tym zwykłym miejscu spotkał się z Jahwe, bał się jednak spojrzeć na Żyjącego Boga.

W roku 724 przed Chrystusem król Judy – Uzjasz zniknął, nie widziano go przez dłuższy czas, tego samego roku król umarł, Izajasz poszedł do świątyni. Było to miejsce zwykle pełne hałaśliwych ludzi, kapłanów składających ofiary i lewitów przychodzących spełniać swoje obowiązki. Tym razem było inaczej, ponieważ Izajasz ujrzał Pana siedzącego na wysokim tronie, którego kraj szaty wypełniał świątynię...

Czy trudno Ci uwierzyć w to, że Jakub, Mojżesz i Izajasz widzieli Boga? Apostoł Jan mówi, że żaden człowiek nigdy nie widział Pana, ale przecież są te trzy osoby. Zatem jak to możliwe? Oto odpowiedź, Jan mówi o Bogu w Jego „Boskości", ma na myśli Boga Ojca, ale wiemy także, że Syn objawia Ojca. Kogo zatem widzieli Jakub, Mojżesz i Izajasz? Jan mówi nam o tym w 12 rozdziale swojej Ewangelii, Izajasz zobaczył Chrystusa (Jan 12:41).

Nie ma żadnej ucieczki przed obecnością Boga. Odkąd się urodziłeś cały czas w niej żyjesz i zawsze tak będzie.

Świętość Boga (6:2-5)

Istnieją wspaniałe stworzenia zwane aniołami. Jaka byłaby Twoja reakcja gdyby jeden z nich nagle stał się dla nas widzialny? To właśnie przytrafiło się pewnemu pasterzowi z Betlejem, zobaczył on anioła a także Bożą chwałę. Zdarzenie to spowodowało iż zarówno on jak i jego towarzysze bardzo się przerazili. Oblicze anioła było jak piorun, uzbrojeni strażnicy drżeli na jego widok. Ciekawe jak niesamowite było przeżycie tak cudownego spotkania, którego nie doświadczył nikt inny poza Izajaszem? Prorok zobaczył przecież tych, których imię brzmi „płonący" – Serafinów. A jak oni się zachowują w obecności Chrystusa? Jego chwała jest tak wielka, iż Serafini dwoma skrzydłami zakrywają swą twarz. Te jakże czyste stworzenia są wprawione w zakłopotanie przez ogromną chwałę Boga.

Świątynia zatrzęsła się i przybytek napełnił się dymem. Nieczystość była w obecności świętości – co to oznacza i czy to w ogóle możliwe? Przytłaczające poczucie nieczystości i ruiny, sprawia, że zdajesz sobie sprawę, że jesteś brudny i potępiony, że całe życie, każdego dnia grzeszyłeś w obecności jedynego Boga. A On jest Ojcem, Synem i Duchem Świętym – jeden Wszechmogący Bóg. „Święty, Święty, Święty jest Pan Zastępów" – krzyczały Serafiny.

Boża łaska (6:6-7)

Łaska jest wielkim darem, na który zupełnie nie zasługujemy, a który otrzymujemy darmo od Boga. Jak to się stało, że Izajasz mógł mówić do Boga, podczas gdy był nieczysty? Jak będziesz się czuł, gdy staniesz na sądzie przed samym Chrystusem? Nie ma od tego absolutnie żadnej ucieczki. Inni już są oceniani i sądzeni, ale nadejdzie również Twoja kolej. Jak Izajasz mógł rozmawiać ze Stwórcą? Bóg jest Bogiem łaskawym. W starym przymierzu w świątyni cały czas były składane ofiary za grzechy. Każdego dnia kapłani ofiarowali jagnięta. Jagnię zabijane było w zastępstwie, obrzęd ten służył zmazaniu grzechów ofiarującego. Czy to możliwe, by krew zwierzęcia mogła zmazać grzech człowieka? Niemożliwe! Ten akt był zapowiedzią wielkiego wydarzenia, które miało dopiero nadejść. Później, Boży prorok o imieniu Jan mógł wskazać na Boga Jahwe-Jezusa i powiedzieć: „Oto Baranek Boży".

Za każdym razem, kiedy grzeszę, grzeszę przeciwko nieskończonemu Bogu a zarazem Jedynemu, który potrafi zmazać moje winy. W pewien piątek bardzo dawno temu On, który jest jedynym prawdziwym Bogiem, stał się człowiekiem i poniósł karę za nasze grzechy, przez co zgasił całkowicie Boży gniew skierowany w naszym kierunku. W Bożym Słowie widzimy także, jak jeden z Serafinów bierze rozżarzony węgielek z ołtarza i zbliża się do Izajasza, aby dotknąć nim ust proroka, co obrazuje oczyszczenie go z jego grzechów. Bóg jest bardzo łaskawy dla grzeszników. Każdego dnia gdy ludzie zauważają swoje grzechy i są nimi zawstydzeni, Bóg który jest blisko Swego ludu przebacza im. Ci ludzie nie martwią się już tym, że spotka ich gniew Boży. Pan, którego widział Izajasz powiedział: „Przyjdźcie do mnie wszyscy, a ja dam wam ukojenie."

Głos Jahwe (6:8)

Czego jeszcze Izajasz nie usłyszał do tego momentu? Głosu Pana! W tamtych czasach dwa podzielone narody, Juda i Izrael były w dobrych relacjach. W Judzie ludzie byli bogaci, a ich armia była tak silna, iż nie odczuwali oni zagrożeń ze strony innych narodów. Może się wydawać, że bardzo dobrze było żyć w tamtych czasach. Wtedy właśnie został powołany Izajasz. Jeśli doświadczyłeś Bożej obecności i świętości i zostałeś dotknięty przez Jego łaskę, wówczas bądź przygotowany na wezwanie Boga.

Dzisiaj we Francji jest 36 tysięcy miast i wsi, w 32 tysiącach z nich nie ma nikogo, kto by głosił ewangelię. W olbrzymich postsowieckich krajach miliony ludzi żyją bez znajomości Boga. Muzułmanie i inne narody żyją i umierają w ciemności. Większość z tych ludzi nigdy nie spotkała w swym życiu nawet jednego chrześcijanina. Ale nawet w naszym własnym kraju, który mieni się chrześcijańskim panuje nieurodzaj. Jak wiele jest miejsc bez wiernych głosicieli ewangelii. Czy nie byłoby słuszne pójść do któregoś z tych właśnie miejsc? Czy dobre jest to, że wielu z Bożego ludu nie ma nikogo, kto by ich prowadził, nauczał każdego dnia? A jak wygląda sytuacja w miejscu w którym pracujesz? Czy dobre jest to, że nikt tam nie głosi ewangelii? Bóg patrzy na nasz świat i mówi: „Kogo poślę?". Czy jest ktoś kto powie: „Oto jestem, słaby i przemijający, poślij mnie"? Czy jest ktoś inny, kto powtórzy za Izajaszem: „Oto jestem"? Uważaj! Bądź ostrożny! Nie odpowiadaj pochopnie, dopóki nie będziesz gotowy, by usłyszeć: „Idź!". Bóg jest łaskawy i wzywa nas do tego, byśmy czynili Jego wolę.

Boże ścieżki (6:9-13)

Przyjrzyjmy się temu fragmentowi uważnie: „A On rzekł: Idź i mów do tego ludu: Słuchajcie bacznie, lecz nie rozumiejcie, i patrzcie uważanie, lecz nie poznawajcie! Znieczul serce tego ludu i dotknij jego uszy głuchotą, a jego oczy ślepotą, aby nie widział swoimi oczyma i nie słyszał swoimi uszyma i nie rozumiał swoim sercem, żeby się nie nawrócił i nie ozdrowiał! I rzekłem: Dopókiż, Panie? A On odpowiedział: Dopóki nie opustoszeją miasta i nie będą bez mieszkańców, domy bez ludzi, a kraj nie stanie się pustynią. Pan uprowadzi ludzi daleko, i w kraju będzie wielkie spustoszenie. A choćby została w nim jeszcze dziesiąta część, ta ponownie będzie zniszczona jak dąb lub jak terebint, z którego przy ścięciu został tylko pień. Pędem świętym jest jego pień."

Co znaczyło to wszystko co stało się w 740 roku przed Chrystusem? Izajasz poszedł do tego kochającego przyjemności narodu i przemawiał do ich obojętności i apatii, w rezultacie trochę ich zmienił. Ale 20 lat po tym nadal nauczał o końcu świata, o nawróceniu pogan, to samo robił 30, 40 a nawet 54 lata później! Żaden inny prorok nigdy nie głosił tak jak Izajasz, w jego nauczaniu było światło Bożej łaski. Prorok ten zwiastował narodzonego z dziewicy Chrystusa i poświęconego sługę, który ogłosi nadejście zapowiadanego Mesjasza, ale ludzie odrzucali jego przesłanie.

Izajasz, słysząc to, pytał w prosty sposób „Jak długo, Panie"? „Aż runą miasta wyludnione i domy bez ludzi, a pola pozostaną pustkowiem.". Bóg wyjawił mu, że lud Izraelski będzie ciemiężony przez Babilończyków, później Rzymian, lecz ostateczny sąd nadejdzie w 70 roku.

Łatwo jest nauczać, gdy słuchają ogromne tłumy. Ale jedną rzeczą, o której każdy kaznodzieja musi pamiętać jest fakt, że Bóg cały czas jest z nim. Każdy nauczyciel, ale i każdy chrześcijanin musi być tego świadomym. Jak inaczej przetrwamy jako głoszący Słowo w czasach ostatecznych? Nie możemy nigdy się zniechęcać, Noe nauczał przecież dłużej niż Izajasz, a tylko osiem osób weszło do Arki.

Jakże dziwne są drogi Boże. Najbliżsi uczniowie Jezusa - apostołowie wiele wiedzieli o Królestwie Bożym, jednym z nich był Jakub, który na początku swej służby został zabity przez Heroda. Było tak też i wieloma innymi głosicielami m.in. z Jimem Elliottem i z Robertem Thomasem, którzy umarli męczeńską śmiercią zanim dotarli do ludzi z ewangelią. James Haldane pojechał do Maroko, po latach pobytu tam stał się uczonym i znawcą Koranu, a także języka arabskiego. Przez 39 lat odwiedził tysiące wsi i ewangelizował je, kiedy wrócił do Wielkiej Brytanii żaden z nawróconych przez jego nauczanie ludzi nie był wierzący.. Izajasz pokornie pyta: „Jak długo, Panie?" Dopóki „reszta Jego będzie świętym nasieniem."

Bóg nie chce nikogo zgubić, chce wszystkich doprowadzić do Jego poznania, do poznania jedynego prawdziwego Boga, takiego, którego widział prorok Izajasz.

Tłumaczenie: Mariusz Ratajczak

Korekta: Ewa Górecka

Autor jest dyrektorem Evangelical Movement w Walii, pastorem Belvidere Road Church w Liverpoolu oraz wykładowcą w Evangelical Theological College w Walii.