Historia kościoła a Trójca Św. cz.3

Dla mnie natomiast poznawanie historii pierwszych chrześcijan to jedna z najlepszych metod zidentyfikowania ugrupowania chrześcijańskiego, które przypomina ich najbardziej. Od początku I wieku bardzo dużo się zmieniło, większość wyznawców chrześcijaństwa to neopoganie, jak kiedyś nazwał dzisiejszych ludzi Ratzinger. Wypaczeniu uległa też interpretacja Biblii, w wielu wyznaniach tradycja jest ważniejsza od Słowa Bożego. Dlatego poznanie korzeni powinno być takie ważne. No, ale to moje zdanie.


Ależ oczywiście, że nie powinniśmy ignorować historii i spuścizny kościoła powszechnego minionych stuleci. Nasze pokolenie nie jest tym, które nagle odkrywa ukryte przez stulecia prawdy. Czerpiemy raczej z dorobku innych i z ponad dwu tysięcznej mądrości kościoła w Nowym Przymierzu. Potwierdzenie i wyraz przekonań Ludu Bożego na ten natury Chrystusa i Trójcy Św. mamy w pismach Ojców i Doktorów Kościoła oraz we wczesnych wyznaniach wiary: Apostolskim, Nicejskim oraz w sformułowaniu Soboru w Chalcedonie nt. pełnej boskości i pełnego człowieczeństwa w Chrystusie. Nikt z nas nie powinien budować teologii w oderwaniu od owej tradycji (przez małe "t"). Reformacja nie miała na celu tworzenie nagle jakiegoś nowego kościoła, lecz oczyszczanie istniejącego. Reformatorzy wskazywali, że to protestantyzm,a nie Rzym jest kontynuatorem i spadkobiercą nauki Sw. Pawła, Tertuliana, czy Św. Augustyna. Pozdrawiam i życzę owocnych studiów nad historią kościoła.