Tolerancja wobec dzieci i Opowieści z Narnii

Witam nazywam się Beata i nie należę do waszego kościoła. Interesuje się jednak wyznaniami innymi niż moje. Czytając waszą stronę internetową - nauki, dochodzę do wniosku iż jesteście mniej tolerancyjnym wyznaniem niż rzymsko- katolickie w stosunku np. do dzieci. Chciałam się zapytać jak według was się dyscyplinuje dzieci? Pracuję z nimi na codzień i nie uważam aby zwykle wyciszenie czy odwrócenie na chwile ich uwagi od mszy nie pomogło na nowo się im skupić na tym co ważne. Poza tym jeśli chodzi o artykuł "Narnia" czy Harym Potterem też tłumaczycie Pismo Święte? Bo jeśli chodzi o Opowieści z Narni to znam tą baśń od kilkunastu lat i gwarantuję, że jest to tylko baśń, a nie podtekst Pisma Świętego. Pozdrawiam Beata


Beata,

Dziękuję za szczerość i bezpośredni ton Twoich wypowiedzi. Nie jestem do końca pewien na podstawie jakiego tekstu doszłaś do wniosku, że jesteśmy wyznaniem „mniej tolerancyjnym od Kościoła Rzymskokatolickiego" w podejściu do dzieci? Nie do końca również rozumiem co masz na myśli używając słowa „tolerancja". Mam nadzieję, że nie chodziło Ci o „tolerancję" wobec nieposłuszeństwa i grzechu. Wymagamy od naszych dzieci tego samego czego wymaga od nas (i od nich) Bóg. Czyli posłuszeństwa i uległości wobec Jego Słowa (przykazań). Proszę zauważ, że posłuszeństwo jest czym innym niż dojrzałość. Dziecko ma czcić i szanować rodziców od najwcześniejszych chwil swojego życia. Dojrzałość w wierze natomiast przychodzi z czasem, w procesie wychowania i edukacji.


2 Moj. 20:12

12. Czcij ojca swego i matkę swoją, aby długo trwały twoje dni w ziemi, którą Pan, Bóg twój, da tobie.

Efez. 6:1-3

1. Dzieci, bądźcie posłuszne rodzicom swoim w Panu, bo to rzecz słuszna.

2. Czcij ojca swego i matkę, to jest pierwsze przykazanie z obietnicą:

3. Aby ci się dobrze działo i abyś długo żył na ziemi.

Kol. 3:20

20. Dzieci, bądźcie posłuszne rodzicom we wszystkim; albowiem Pan ma w tym upodobanie.


Jeśli chodzi o zachowanie naszych pociech podczas nabożeństw, to oczywiście konieczna jest wyrozumiałość i cierpliwość wobec nich (szmer, szelest itp.), zarówno ze strony rodziców, innych członków kościoła oraz pastora. A to dlatego, że uczenie dzieci szacunku do Boga i uważnego słuchania jest ciężką pracą i wyzwaniem. Dlatego staramy się dawać rodzicom wskazówki w jaki sposób mogą pomagać dziecku w uczestniczeniu w nabożeństwie. Wychodzimy z założenia, że dzieci będąc częścią kościoła mają prawo i powinny być na całym zgromadzeniu Bożego Ludu. W ten sposób pokazujemy im, że należą do Królestwa Bożego, a ich głosy i starania aby słuchać Bożego Słowa – są Jezusowi miłe. Oczywiście, o wiele łatwiej jest posłać dzieci na Szkółkę Niedzielną i mieć „spokój" podczas kazania. Czy jednak wypraszając dzieci ze wspólnego nabożeństwa nie uczymy ich czegoś przeciwnego?


Pytasz w jaki sposób dyscyplinuje się u nas dzieci. Czy masz na myśli dyscyplinowanie podczas nabożeństwa czy w domach? Artykuł na temat pomocnych wskazówek dotyczących zachowania dziecka podczas nabożeństwa znajdziesz tutaj: http://www.gdansk.reformacja.pl/onas/nabozenstwo/140549.html


Jeśli chodzi o serię C.S. Lewisa pt. Opowieści z Narnii, to nie zgodziłbym się z Tobą. Sam autor (w przeciwieństwie do JK Rowling) był nawróconym chrześcijaninem i myślę, że nie trudno dostrzec odniesienia do Pisma Św. w narnijskich przygodach "potomków Adama i Ewy" - Łucji, Zuzanny, Edmunda i Piotra. Nie sądzę by np. trudne do zauważenia były odniesienia do Chrystusa w postaci nieśmiertelnego Aslana - stwórcę i opiekuna Narnii. Pamiętasz np. scenę ofiarowania Alsna za grzechy "potomka Adama i Ewy" - Edmunda w części "Lew, Czarownica i Stara Szafa"? Kończąc, polecam artykuł pt. „Umiłowanie Aslana – umiłowanie Boga" – B. Jarmulaka. http://www.gdansk.reformacja.pl/czytelnia/zyciechrzescijanskie/140639.xhtml

Również ciekawe opracowanie nt. postaci Aslana można znaleźć w wikipedii: http://pl.wikipedia.org/wiki/Aslan

Pozdrawiam, Pastor Paweł