Jaki jest Wasz stosunek do śpiewania kolęd z okazji Świąt Bożego Narodzenia?

Jaki jest Wasz stosunek do śpiewania kolęd z okazji Świąt Bożego narodzenia?

Ja osobiście nigdy nie miałem pewności co o nich myśleć, bowiem niektóre z nich są śpiewaniem o naszym Panu w sposób... No cóż. Na pewno nie taki, w jakim należałoby się zwracać do Boga. Mam tu na myśli zwroty do Chrystusa z... Nie wiem jak to ująć. Pobłażliwością...? Są zwrotem do małego dziecka? I my, jako Chrześcijanie mamy to śpiewać do naszego Zbawiciela?

Przykłady tytułów:

\"Jezusek czuwa\"

\"Jezus Malusieńki\"

\"Jezu, dzieciątko Ty me\"

\"Oj maluśki, maluśki\"

Może to dziwne pytanie wynikające z mojej niewiedzy, ale oświeć mnie, Pastorze.

Pozdrowienia i ukłony.

Samuel-Michał


Drogi Samuelu,

Kolędy są śpiewanymi modlitwami wdzięczności za Boży dar i cud Wcielenia Syna Bożego. Autorką pierwszej kolędy jest Maria, która wypowiada ją podczas wizyty u Elżbiety (Łk 1,46-55). Inną wypowiada Zachariasz w Ewangelii Łukasza 1,68-79. Dla wielu chrześcijan słowa wypowiadane przez Marię i Zachariasza wywołują zakłopotanie. "Przecież Jezus nie jest dziś małym dzieciątkiem. Dlaczego mamy śpiewać tkliwe piosenki o małym dzieciątku w żłobie?". I owszem. Chrystus nie pozostał dłużej dzieckiem (choć pozostał człowiekiem). Powinniśmy jednak pamiętać, że nim był. Kolędy o małym Jezusie nie są pieśniami uwielbienia dla Jezusa, który siedzi jako Pan i Król po prawicy Ojca. To są opowiadane historie, które przypominamy sobie i do których wracamy śpiewając o nich. Tak jak w Starym Testamencie np. Mojżesz i potem Miriam w pieśniach opowiadali historię przejścia Izraela przez Morze Czerwone. Czasami właśnie pieśni mają taki wydźwięk: są historiami, pomagają nam pamiętać i wracać do szczególnych chwil w historii zbawienia. Kiedy Mojżesz z radością śpiewa, że „Pan wrzucił rydwany faraona i jego wojsko w morze" to nie wysławia faraona, ale opowiada o cudzie Bożym, który się wydarzył w historii Ludu Wybranego. Tak samo gdy śpiewamy „Cichą noc" czy „Jezu malusieńki" w naszym domu (w Kościele podczas publicznego uwielbienia rzadziej). Robimy to nie dlatego, że wierzymy dziś w małego Jezuska lecz czynimy to by przypomnieć sobie okoliczności Jego przyjścia i cel narodzenia Króla Królów w ubogiej stajni. Pozdrawiam serdecznie. Pastor Paweł