Zetknąłem się ostatnio ze świadkami Jehowy

Niech będzie Pochwalony... Pastorze mam na imię Krystian mieszkam (na Obczyźnie) w Niemczech dość długo, od niedawna zakiełkowała we mnie wiara, jestem ochrzczonym, bierzmowanym Katolem, pragnę dodać, że wiara otworzyła mi oczy, nie do końca, ale wystarczająco i pragnę zgłębiać ją. Zetknąłem się ostatnio ze świadkami Jehowy, dostałem lekturę która jest tak zwanym "przewodnikiem po Biblii" - Pastor pewnie chwyta o czym mowa. Miło było, na pierwszy rzut oka nie widzę w tym nic złego, chwalą imię Boże i głoszą Słowo Boże. Jest milo, tyle że gdy czytam te "lekturę - przewodnik", to chce mi się spać. W prostych słowach nie trafia to do mnie jak trafia do mnie sama Ewangelia, i nagle, przypomniał mi się cytat z Pisma Św. Łukasza 9.50 "Wtedy Jezus rzekł do niego: Nie zabraniajcie; kto bowiem nie jest przeciwko wam, ten jest z wami". Co Pastor na to? Krystian


Witaj Krystian, dziękuję za email.

Nie polecam literatury Świadków Jehowy. Owszem, jest słodko ilustrowana (uśmiechy, ciepłe kolory, wizje Nowej Ziemi itp.) jednak jeśli o treść to jest wybitnie niebiblijna. Przede wszystkim Świadkowie Jehowy mają inny autorytet od chrześcijan. Są nim publikacje tzw. "niewolnika wiernego i roztropnego" czyli przywódców organizacji z siedzibą w Brooklynie. Nie radziłbym brnąć w nauki ludzkie i poddanie naukom tej organizacji (a nie Pismu Św.).

Różnica w autorytecie powoduje odmienne wnioski i doktryny. Świadkowie Jehowy zaprzeczają więc podstawowym biblijnym naukom nt. Trójcy Św., zbawienia z łaski przez wiarę, istnienia piekła, Dnia Pańskiego, sakramentów, czasów ostatecznych, egzystencji duszy po śmierci. Wbrew Pismu przepowiadali także wielokrotnie (nie muszę dodawać, że fałszywie) rok powtórnego przyjścia Chrystusa (np. na lata 1914, 1925, 1975, koniec XX wieku).

Zachęcam do czytania Pisma Św. Jeśli szukasz dobrych artykułów komentujących nauczanie Biblii to przejrzyj artykuły w naszej czytelni oraz na stronie www.reformacja.pl