Buddyzm i medytacja jako droga do oświecenia?

Witam,

Jestem studentką i jako osoba młoda szukam swojej drogi, chodzi mi o drogę rozwoju duchowego , ponieważ jest to dla mnie najważniejsza część zycia. W tych poszukiwaniach szukałam odpowiedniej dla mnie medytacji, zainteresował mnie buddyzm ponieważ jego techniki medytacji mówiące o tym, że oświecony Budda jest w każdym z nas i możemy poprzez medytacje osiągnąć ten stan bardzo mi sie spodobała. Jednak czuję się silnie związana z moją ojczystą religią. Nie uważam żeby kłóciła się ona z buddyzmem , przeciwnie sądzę, że wiara jest ta sama tylko inne słowa. Dlaczego więc myślę o praktyce buddyzmu? Z uwagi na metody, których wydaje mi się brakować w naszych kościołach. Czy w Kościele Reformowanym stosuje się praktykę medytacji chrześcijańskiej jako drogi do głębszego związku z Bogiem w sobie? Na koniec mam jeszcze jedno pytanie, czy i kiedy odbywają się studenckie msze bądź spotkania?

Z góry dziękuję bardzo za odpowiedz

Anna


Witaj Ania,

Dziękuję za email i szczere pytania. Cieszę się, że szukasz swojej drogi w życiu. To bardzo ważne. Bóg obiecuje w Piśmie odnaleźć się tym, którzy szukają Go całym sercem (Jer 29:13).

Swego czasu również poważnie szukałem w religiach wschodnich - byłem wegetarianinem (przez 2 lata), wierzyłem w reinkarnację, prawo karmy i synkretyzm religijny.

W Ewangelicznym Kościele Reformowanym nauczamy i praktykujemy modlitwę zarówno wspólnotową jak i indywidualną. Osobiście bardzo lubię śpiewy gregoriańskie oraz modlitwy z Taize (modlitwa śpiewana, ocierająca się o "medytację" pojętą w chrześcijański sposób). Nie starałbym sie jednak godzić czegoś czego nie da się pogodzić przykładowo chrześcijaństwa z buddyzmem.

Pierwsze jest religią (w centrum jest Bóg), drugie filozofią, związaną z ateizmem (w centrum jestem ja). Pierwsze mówi o więzi z osobą Jezusa oraz bliźnimi, druga o ucieczce od świata (ludzi) w głąb siebie. Chrześcijaństwo mówi o afirmacji świata, radowaniu się Bożymi darami (alkohol, seks, mięso, taniec). Buddyzm wyższość dostrzega w ucieczce, rezygnacji, samoumartwianiu i wywyższania "ducha" kosztem "materii". Pierwsze wskazuje na problem grzechu człowieka i daje jego rozwiązanie w ofierze Jezusa. Drugie nie widzi żadnego problemu. Proponuje natomiast medytację w celu samoudoskonalenia i samoopanowania. Chrześcijaństwo mówi, że tu i teraz jest czas łaski, zmiany, nawróćenia. Po śmierci czeka nas sąd. Buddyzm mówi o reinkarnacji - kołowrocie tysięcy wcieleń. Nie dodaje niestety kto/co nią kieruje i określa przyszłe wcielenia.

Jeśli chodzi o nabożeństwa to mamy je co tydzień w niedzielę o 10:00. W tygodniu zaś (najczęściej w piątki o 18:00) mamy spotkania biblijne.

Z Bogiem,

Pastor Paweł Bartosik